SEKCJA TENISA ZIEMNEGO | PRZYSTANEK CAFE | CENTRUM WARSZAWA   

ZAPISY


20-06-2012 (17.00) środa

Legia Warszawa - K.S. Delta Warszawa 4:0 (2:0)
  Drużyna PKT M Z R P B R BIL  
1. K.S. Delta Warszawa 68 26 22 2 2 101 : 23 78  
2. Polonia Warszawa 61 26 19 4 3 86 : 21 65  
3. SSM Wisła Płock 51 26 15 6 5 67 : 42 25  
4. Bug Wyszków 48 26 15 3 8 53 : 39 14  
5. Unia Warszawa 43 26 13 4 9 62 : 40 22  
6. Varsovia Warszawa 43 26 12 7 7 42 : 22 20  
7. Olimpia Warszawa 36 26 11 3 12 57 : 54 3  
8. Hutnik Warszawa 33 26 8 9 9 46 : 44 2  
9. ZWAR Międzylesie 28 26 9 1 16 50 : 63 -13  
10. Młodzik - 18 Radom 28 26 8 4 14 45 : 61 -16  
11. Kryształ Glinojeck 27 26 7 6 13 30 : 56 -26  
12. Korona HID Ostrołęka 24 26 8 0 18 68 : 109 -41  
13. Amator Maszewo 16 26 5 1 20 40 : 106 -66  
14. Huragan Wołomin 13 26 3 4 19 33 : 100 -67  

  Piłkarz Bramki Asysty  
1. Bieniak Tobiasz 19 10  
2. Gorczyca Marcel 0 1  
3. Grzędzielski Konrad 0 4  
4. Hrynkiewicz Filip 7 2  
5. Jadacki Kacper 2 0  
6. Jastrząb Adam 21 8  
7. Koncki Bartosz 0 0  
8. Końca Damian 3 6  
9. Kubacki Mariusz 0 0  
10. Kurbiel Piotr 15 18  
11. Kuszczyk Mateusz 0 1  
12. Lach Paweł 2 1  
13. Madeński Arkadiusz 19 13  
14. Majewski Dawid 4 10  
15. Panufnik Michał 0 2  
16. Perka Rafał 2 2  
17. Przybylski Dominik 1 1  
18. Skwarek Daniel 2 6  
19. Trykacz Jarosław 0 1  
20. Trzewik Tomasz 1 1  
21. Witak Daniel 3 2  
  Kolejka I 05-10-2011 (16.00) środa  
K.S. Delta Warszawa - Polonia Warszawa 3 : 0 (0:0)    
Hutnik Warszawa - Olimpia Warszawa 1 : 1    
Varsovia Warszawa - ZWAR Międzylesie 1 : 0    
Unia Warszawa - Amator Maszewo 1 : 4    
Korona HID Ostrołęka - Bug Wyszków 0 : 1    
Huragan Wołomin - Kryształ Glinojeck 1 : 2    
Młodzik - 18 Radom - SSM Wisła Płock 2 : 2    
  Kolejka II 03-09-2011 (11.00) sobota  
K.S. Delta Warszawa - Hutnik Warszawa 5 : 0 (2:0)    
Polonia Warszawa - SSM Wisła Płock 2 : 2    
Kryształ Glinojeck - Młodzik - 18 Radom 0 : 0    
Bug Wyszków - Huragan Wołomin 2 : 3    
Amator Maszewo - Korona HID Ostrołęka 7 : 0    
ZWAR Międzylesie - Unia Warszawa 0 : 3    
Olimpia Warszawa - Varsovia Warszawa 3 : 1    
  Kolejka III 10-09-2011 (16.00) sobota  
Varsovia Warszawa - K.S. Delta Warszawa 0 : 2 (0:1)    
Hutnik Warszawa - Polonia Warszawa 2 : 2    
Unia Warszawa - Olimpia Warszawa 2 : 2    
Korona HID Ostrołęka - ZWAR Międzylesie 2 : 4    
Huragan Wołomin - Amator Maszewo 6 : 3    
Młodzik - 18 Radom - Bug Wyszków 3 : 4    
SSM Wisła Płock - Kryształ Glinojeck 8 : 0    
  Kolejka IV 14-09-2011 (15.00) środa  
K.S. Delta Warszawa - Unia Warszawa 1 : 1 (0:1)    
Polonia Warszawa - Kryształ Glinojeck 3 : 0    
Bug Wyszków - SSM Wisła Płock 2 : 2    
Amator Maszewo - Młodzik - 18 Radom 3 : 2    
ZWAR Międzylesie - Huragan Wołomin 2 : 0    
Olimpia Warszawa - Korona HID Ostrołęka 1 : 7    
Hutnik Warszawa - Varsovia Warszawa 1 : 1    
  Kolejka V 17-09-2011 (12.00) sobota  
Korona HID Ostrołęka - K.S. Delta Warszawa 2 : 6 (1:2)    
Varsovia Warszawa - Polonia Warszawa 1 : 4    
Unia Warszawa - Hutnik Warszawa 2 : 2    
Huragan Wołomin - Olimpia Warszawa 3 : 4    
Młodzik - 18 Radom - ZWAR Międzylesie 2 : 1    
SSM Wisła Płock - Amator Maszewo 4 : 0    
Kryształ Glinojeck - Bug Wyszków 1 : 4    
  Kolejka VI 24-09-2011 (11.00) sobota  
K.S. Delta Warszawa - Huragan Wołomin 9 : 2 (5:2)    
Polonia Warszawa - Bug Wyszków 3 : 0    
Amator Maszewo - Kryształ Glinojeck 2 : 2    
ZWAR Międzylesie - SSM Wisła Płock 2 : 3    
Olimpia Warszawa - Młodzik - 18 Radom 1 : 5    
Hutnik Warszawa - Korona HID Ostrołęka 3 : 0 vo.  
Varsovia Warszawa - Unia Warszawa 3 : 1    
  Kolejka VII 01-10-2011 (11.30) sobota  
Młodzik - 18 Radom - K.S. Delta Warszawa 0 : 6 (0:3)    
Unia Warszawa - Polonia Warszawa 2 : 6    
Korona HID Ostrołęka - Varsovia Warszawa 1 : 2    
Huragan Wołomin - Hutnik Warszawa 2 : 2    
SSM Wisła Płock - Olimpia Warszawa 2 : 1    
Kryształ Glinojeck - ZWAR Międzylesie 0 : 1    
Bug Wyszków - Amator Maszewo 3 : 1    
  Kolejka VIII 08-10-2011 (11.00) sobota  
K.S. Delta Warszawa - SSM Wisła Płock 6 : 0 (3:0)    
Polonia Warszawa - Amator Maszewo 2 : 1    
ZWAR Międzylesie - Bug Wyszków 3 : 2    
Olimpia Warszawa - Kryształ Glinojeck 3 : 0    
Hutnik Warszawa - Młodzik - 18 Radom 1 : 1    
Varsovia Warszawa - Huragan Wołomin 6 : 0    
Unia Warszawa - Korona HID Ostrołęka 9 : 2    
  Kolejka IX 16-10-2011 (11.00) niedziela  
Kryształ Glinojeck - K.S. Delta Warszawa 0 : 2 (0:1)    
Korona HID Ostrołęka - Polonia Warszawa 0 : 6    
Huragan Wołomin - Unia Warszawa 0 : 2    
Młodzik - 18 Radom - Varsovia Warszawa 1 : 3    
SSM Wisła Płock - Hutnik Warszawa 2 : 0    
Bug Wyszków - Olimpia Warszawa 4 : 3    
Amator Maszewo - ZWAR Międzylesie 0 : 5    
  Kolejka X 22-10-2011 (11.00) sobota  
K.S. Delta Warszawa - Bug Wyszków 0 : 3 (0:0)    
Polonia Warszawa - ZWAR Międzylesie 6 : 1    
Olimpia Warszawa - Amator Maszewo 6 : 1    
Hutnik Warszawa - Kryształ Glinojeck 1 : 1    
Varsovia Warszawa - SSM Wisła Płock 1 : 1    
Unia Warszawa - Młodzik - 18 Radom 6 : 0    
Korona HID Ostrołęka - Huragan Wołomin 7 : 2    
  Kolejka XI 29-10-2011 (11.00) sobota  
Amator Maszewo - K.S. Delta Warszawa 1 : 2 (1:1)    
Huragan Wołomin - Polonia Warszawa 0 : 4    
Młodzik - 18 Radom - Korona HID Ostrołęka 8 : 2    
SSM Wisła Płock - Unia Warszawa 3 : 1    
Kryształ Glinojeck - Varsovia Warszawa 0 : 1    
Bug Wyszków - Hutnik Warszawa 3 : 2    
ZWAR Międzylesie - Olimpia Warszawa 3 : 3    
  Kolejka XII 05-11-2011 (11.00) sobota  
K.S. Delta Warszawa - ZWAR Międzylesie 4 : 0 (1:0)    
Polonia Warszawa - Olimpia Warszawa 3 : 0    
Hutnik Warszawa - Amator Maszewo 4 : 0    
Varsovia Warszawa - Bug Wyszków 0 : 1    
Unia Warszawa - Kryształ Glinojeck 4 : 0    
Korona HID Ostrołęka - SSM Wisła Płock 0 : 4    
Huragan Wołomin - Młodzik - 18 Radom 1 : 0    
  Kolejka XIII 11-11-2011 (10.00) piątek  
Olimpia Warszawa - K.S. Delta Warszawa 3 : 1 (2:0)    
Młodzik - 18 Radom - Polonia Warszawa 0 : 2    
SSM Wisła Płock - Huragan Wołomin 8 : 0    
Kryształ Glinojeck - Korona HID Ostrołęka 3 : 0    
Bug Wyszków - Unia Warszawa 2 : 2    
Amator Maszewo - Varsovia Warszawa 0 : 2    
ZWAR Międzylesie - Hutnik Warszawa 0 : 1    
  Kolejka XIV 24-03-2012 (10.00) sobota  
Polonia Warszawa - K.S. Delta Warszawa 2 : 4 (1:2)    
Olimpia Warszawa - Hutnik Warszawa 3 : 0    
ZWAR Międzylesie - Varsovia Warszawa 0 : 3    
Amator Maszewo - Unia Warszawa 2 : 3    
Bug Wyszków - Korona HID Ostrołęka 2 : 0    
Kryształ Glinojeck - Huragan Wołomin 2 : 2    
SSM Wisła Płock - Młodzik - 18 Radom 3 : 0    
  Kolejka XV 31-03-2012 (11.00) sobota  
Hutnik Warszawa - K.S. Delta Warszawa 0 : 1 (0:0)    
SSM Wisła Płock - Polonia Warszawa 0 : 2    
Młodzik - 18 Radom - Kryształ Glinojeck 1 : 4    
Huragan Wołomin - Bug Wyszków 0 : 4    
Korona HID Ostrołęka - Amator Maszewo 9 : 2    
Unia Warszawa - ZWAR Międzylesie 4 : 0    
Varsovia Warszawa - Olimpia Warszawa 0 : 1    
  Kolejka XVI 07-04-2012 (11.00) sobota  
K.S. Delta Warszawa - Varsovia Warszawa 1 : 1 (0:0)    
Polonia Warszawa - Hutnik Warszawa 5 : 2    
Olimpia Warszawa - Unia Warszawa 0 : 2    
ZWAR Międzylesie - Korona HID Ostrołęka 11 : 4    
Amator Maszewo - Huragan Wołomin 5 : 3    
Bug Wyszków - Młodzik - 18 Radom 3 : 0    
Kryształ Glinojeck - SSM Wisła Płock 1 : 3    
  Kolejka XVII 15-04-2012 (10.00) niedziela  
Unia Warszawa - K.S. Delta Warszawa 1 : 3 (1:3)    
Kryształ Glinojeck - Polonia Warszawa 0 : 4    
SSM Wisła Płock - Bug Wyszków 3 : 1    
Młodzik - 18 Radom - Amator Maszewo 3 : 2    
Huragan Wołomin - ZWAR Międzylesie 1 : 4    
Korona HID Ostrołęka - Olimpia Warszawa 2 : 1    
Varsovia Warszawa - Hutnik Warszawa 1 : 2    
  Kolejka XVIII 21-04-2012 (11.00) sobota  
K.S. Delta Warszawa - Korona HID Ostrołęka 6 : 5 (2:4)    
Polonia Warszawa - Varsovia Warszawa 1 : 1    
Hutnik Warszawa - Unia Warszawa 0 : 2    
Olimpia Warszawa - Huragan Wołomin 4 : 1    
ZWAR Międzylesie - Młodzik - 18 Radom 6 : 4    
Amator Maszewo - SSM Wisła Płock 2 : 3    
Bug Wyszków - Kryształ Glinojeck 1 : 0    
  Kolejka XIX 28-04-2012 (11.00) sobota  
Huragan Wołomin - K.S. Delta Warszawa 0 : 9 (0:4)    
Bug Wyszków - Polonia Warszawa 0 : 0    
Kryształ Glinojeck - Amator Maszewo 3 : 0    
SSM Wisła Płock - ZWAR Międzylesie 3 : 2    
Młodzik - 18 Radom - Olimpia Warszawa 4 : 0    
Korona HID Ostrołęka - Hutnik Warszawa 6 : 1    
Unia Warszawa - Varsovia Warszawa 1 : 0    
  Kolejka XX 05-05-2012 (11.00) sobota  
K.S. Delta Warszawa - Młodzik - 18 Radom 1 : 0 (0:0)    
Polonia Warszawa - Unia Warszawa 4 : 0    
Varsovia Warszawa - Korona HID Ostrołęka 6 : 0    
Hutnik Warszawa - Huragan Wołomin 2 : 0    
Olimpia Warszawa - SSM Wisła Płock 0 : 2    
ZWAR Międzylesie - Kryształ Glinojeck 4 : 5    
Amator Maszewo - Bug Wyszków 1 : 3    
  Kolejka XXI 15-05-2012 (15.00) wtorek  
SSM Wisła Płock - K.S. Delta Warszawa 0 : 3 (0:1)    
Amator Maszewo - Polonia Warszawa 1 : 5    
Bug Wyszków - ZWAR Międzylesie 2 : 0    
Kryształ Glinojeck - Olimpia Warszawa 1 : 0    
Młodzik - 18 Radom - Hutnik Warszawa 2 : 0    
Huragan Wołomin - Varsovia Warszawa 0 : 0    
Korona HID Ostrołęka - Unia Warszawa 0 : 5    
  Kolejka XXII 12-05-2012 (11.00) sobota  
K.S. Delta Warszawa - Kryształ Glinojeck 4 : 0 (1:0)    
Polonia Warszawa - Korona HID Ostrołęka 10 : 0    
Unia Warszawa - Huragan Wołomin 2 : 0    
Varsovia Warszawa - Młodzik - 18 Radom 0 : 0    
Hutnik Warszawa - SSM Wisła Płock 2 : 2    
Olimpia Warszawa - Bug Wyszków 5 : 2    
ZWAR Międzylesie - Amator Maszewo 0 : 1    
  Kolejka XXIII 19-05-2012 (11.00) sobota  
Bug Wyszków - K.S. Delta Warszawa 1 : 2 (0:0)    
ZWAR Międzylesie - Polonia Warszawa 1 : 0    
Amator Maszewo - Olimpia Warszawa 1 : 6    
Kryształ Glinojeck - Hutnik Warszawa 1 : 1    
SSM Wisła Płock - Varsovia Warszawa 0 : 3    
Młodzik - 18 Radom - Unia Warszawa 2 : 1    
Huragan Wołomin - Korona HID Ostrołęka 2 : 6    
  Kolejka XXIV 26-05-2012 (11.00) sobota  
K.S. Delta Warszawa - Amator Maszewo 14 : 0 (9:0)    
Polonia Warszawa - Huragan Wołomin 5 : 0    
Korona HID Ostrołęka - Młodzik - 18 Radom 6 : 2    
Unia Warszawa - SSM Wisła Płock 3 : 0    
Varsovia Warszawa - Kryształ Glinojeck 1 : 1    
Hutnik Warszawa - Bug Wyszków 3 : 1    
Olimpia Warszawa - ZWAR Międzylesie 5 : 0    
  Kolejka XXV 02-06-2012 (15.30) sobota  
ZWAR Międzylesie - K.S. Delta Warszawa 0 : 3 (0:0)    
Olimpia Warszawa - Polonia Warszawa 0 : 3    
Amator Maszewo - Hutnik Warszawa 0 : 12    
Bug Wyszków - Varsovia Warszawa 0 : 1    
Kryształ Glinojeck - Unia Warszawa 2 : 1    
SSM Wisła Płock - Korona HID Ostrołęka 4 : 3    
Młodzik - 18 Radom - Huragan Wołomin 3 : 1    
  Kolejka XXVI 10-06-2012 (15.00) niedziela  
K.S. Delta Warszawa - Olimpia Warszawa 3 : 1 (0:0)    
Polonia Warszawa - Młodzik - 18 Radom 2 : 0    
Huragan Wołomin - SSM Wisła Płock 3 : 3    
Korona HID Ostrołęka - Kryształ Glinojeck 4 : 1    
Unia Warszawa - Bug Wyszków 1 : 2    
Varsovia Warszawa - Amator Maszewo 3 : 0    
Hutnik Warszawa - ZWAR Międzylesie 1 : 0    

Sezon 2011/2012
Sezon 2010/2011
Sezon 2009/2010
Sezon 2008/2009
Sezon 2007/2008
Sezon 2006/2007
Sezon 2005/2006
 
Urząd Miasta Stołecznego Warszawy Hattrick Akademia Piłki Nożnej
Towarzystwo Sportowe Falenica Select - players choice
Marcon KS Ursynów Warszawa
Gmurek Sebastian

Gmurek
Sebastian

Trener Nadzorujący

Otłowski Jarosław

Otłowski
Jarosław

Trener

Trzeciakowski Krzysztof

Trzeciakowski
Krzysztof

Trener Praktykant

Bieniak Tobiasz
blank
Bieniak
Tobiasz
11
Gorczyca Marcel
blank
Gorczyca
Marcel
13
Grzędzielski Konrad
blank
Grzędzielski
Konrad
17
Hrynkiewicz Filip
blank
Hrynkiewicz
Filip
3
Jadacki Kacper
blank
Jadacki
Kacper
2
Jastrząb Adam
blank
Jastrząb
Adam
20
Koncki Bartosz
blank
Koncki
Bartosz
1
Kubacki Mariusz
blank
Kubacki
Mariusz
4
Kubuszewski Jakub
blank
Kubuszewski
Jakub
12
Kurbiel Piotr
blank
Kurbiel
Piotr
9
Lach Paweł
blank
Lach
Paweł
16
Madeński Arkadiusz
blank
Madeński
Arkadiusz
10 (KPT)
Majewski Dawid
blank
Majewski
Dawid
7
Musiał Filip
blank
Musiał
Filip
22
Perka Rafał
blank
Perka
Rafał
21
Przybylski Dominik
blank
Przybylski
Dominik
12
Skwarek Daniel
blank
Skwarek
Daniel
6
Trzewik Tomasz
blank
Trzewik
Tomasz
18
Witak Daniel
blank
Witak
Daniel
8
 
 
[1]  [2]  [3]  [4]  [5]  [6]  [7]  [8]  [9]  [10]  [11]  [12]  [13]  [14]  [15]  [16]  
[17]  [18]  [19]   >>>
 
Nowa droga rocznika 1996 30-06-2012
Kończy się sezon, wraz z nim do zakładki „Historia” przechodzą losy drużyny 1996 rocznika. Kilku zawodników pod naszym okiem rozpocznie rywalizację w drużynach seniorskich, niedługo usłyszycie gdzie. Kilku będzie trenować w innych młodzieżowych zespołach. Dla wybijających się chłopców gra na poziomie piłki młodzieżowej to już strata czasu. Najbliższe dwa lata to będzie dla tych zawodników budowanie doświadczenia i pozycji w klubie profesjonalnym. Jesteśmy pewni, że niedługo pierwsze nazwiska pojawią się w zakładce „Nasze Gwiazdy” a to był zawsze cel naszej pracy. Ci chłopcy, którzy będą dalej grać w rozgrywkach juniorskich też nie są na straconej pozycji. Kilku z nich ma duże możliwości i dużo zapału do pracy. Zrobiliśmy wspólnie wiele, wszyscy są doskonale przygotowani do rywalizacji w nowym środowisku i jesteśmy pewni, że sobie wszyscy poradzą.

Zespół 1996 rocznika osiągną bardzo dużo. Byliśmy jednym z najlepszych zespołów w kraju i drugim na Mazowszu. Wśród nas jest reprezentant kraju i reprezentanci Mazowsza. Jestem dumny z tego co wspólnie zrobiliśmy. Dziękuje wszystkim ludziom zaangażowanym w pracę z zespołem w kolejności w jakiej pojawiali się na treningach – Arturowi Woźniakowi, Jurkowi Zychowi, Sebastianowi Gmurkowi, Jarkowi Otłowskiemu, Michałowi Bigajskiemu i Krzyśkowi Trzeciakowskiemu, brawo za pracę ! Dziękuje wszystkim rodzicom za zaufanie i cały ogromny trud aby chłopcy mogli sięgać szczytów ! Dziękuje wreszcie wam chłopcy za to, że wytrzymaliście i doszliście tak daleko. Trzymam za was wszystkich kciuki i życzę każdemu jak najlepiej. Mam nadzieję, że będziecie pojawiać się w klubie i nie stracicie z nami kontaktu. Mam nadzieję, że kilku z was może kiedyś będzie na ulicy Jeziornej kontynuować swoją przygodę z piłką w roli trenerów. Do zobaczenia ! AT
 
Podsumowanie sezonu rocznika 1996 26-06-2012
Miniony sezon był dla nas bardzo wyjątkowy. Poniekąd było to coś w rodzaju kulminacji naszej wspólnej pracy. Wszyscy chłopcy od początku istnienia zespołu mieli jeden cel - zostać mistrzem Mazowsza. Mobilizował ich dodatkowo fakt, że zostali oni Mistrzem Warszawy w sezonie 2007/2008 pod wodzą trenera Artura Woźniaka. Właśnie ten trener rozpoczął, jako pierwszy, pracę z tym zespołem wprowadzając ich do Ligi Mazowieckiej. Gdy chłopcy zaczynali naukę w gimnazjum to on, wraz ze mną jako asystentem, stawiał z nimi pierwsze kroki w lidze trampkarzy. Następnie przez półtora roku trenerem chłopców był Sebastian Gmurek, który dzięki swojemu zaangażowaniu i doświadczeniu dał chłopcom dodatkowy impuls do rozwoju. Ja, jako trener byłem cały czas obecny przy chłopcach, codziennie widząc się z nimi na korytarzach szkolnych i wspomagając ich jako asystent na boiskach. Razem przeżyliśmy nie jeden obóz, a chłopcy znali mnie dobrze i wiedzieli, że trener Jarek jest wszędzie, nawet w najmniej spodziewanym miejscu. W trzeciej klasie gimnazjum los w końcu chciał abyśmy rozpoczęli wspólną współpracę w tej najważniejszej roli. Do tej pory przez nasz rocznik przewinęło się wielu zawodników, jednak trzon i stara gwardia została, a do naszej drużyny dołączyli gracze, którzy mieli bogate charaktery i konkretne umiejętności. Zespół poczynił ogromne postępy, a miniony sezon pokazał, że zawodnicy dojrzeli do osiągnięcia najwyższych celów.

Pierwsza runda była bardzo specyficzna, wielkie nadzieje i plany wiązane były z połączenia dwóch roczników 1996 i 1997. Wyjechaliśmy na dwa obozy do Niechorza i Lwowa, gdzie sumiennie przygotowywaliśmy się do rozgrywek. Młodsi chłopcy, którzy zostali, mieli okazje wspierać i jednocześnie uczyć się od starszych kolegów. Jesienią udowodnili, że byli wzmocnieniem naszego zespołu, pomagając w wywalczeniu wysokiego miejsca. Niestety los chciał, że tylko trzech zawodników tego rocznika zostało z nami do samego końca. Za co należy im się uznanie, bo zarówno Dawid Majewski, Filip Musiał jak i Kuba Kubuszewski swoim zaangażowaniem udowodnili, że zależy im na tym by zostać sportowcami.

Przygotowania do rundy rewanżowej zaczęliśmy tak naprawdę już po ostatnim meczu wiosennych rozgrywek, tracąc punkty w spotkaniu z Olimpią, a jednocześnie pierwsze miejsce w tabeli! Zdaliśmy sobie wtedy sprawę, że pierwszy mecz rundy rewanżowej z Polonią na Konwiktorskiej będzie szalenie istotny i jeżeli chcemy myśleć o wygraniu grupy musimy zwyciężyć. Wiedzieliśmy też, że grafik rozgrywek nie będzie naszym sprzymierzeńcem, gdyż większość meczy i to z tymi najgroźniejszymi rywalami będziemy rozgrywać na wyjeździe. Dwa obozy zimowe, dodatkowo jeden po drugim, pozwoliły nam naładować akumulatory pod względem psychicznym jak i fizycznym. Zespół po tak długim czasie wyjazdów okrzepł i przede wszystkim skonsolidował się tworząc „zgraną paczkę”. Spora liczba meczy kontrolnych aż do inauguracji pokazała, że zespół zmierza w dobrym kierunku, a forma rośnie z dnia na dzień. Gdy nadszedł dzień, w, którym mieliśmy zmierzyć się z naszym najgroźniejszym rywalem uświadomiliśmy sobie wszyscy, że nie możemy zmarnować takiej szansy! Pierwsze, jakże ważne zwycięstwo nad zespołem Polonii Warszawa, zostało osiągnięte dzięki żelaznej konsekwencji i ogromnemu zaangażowaniu wszystkich zawodników. Po tym meczu wiedzieliśmy, że wykonaliśmy tak naprawdę plan minimum, bo przed nami było jeszcze dwanaście kolejek, i tyle samo zespołów, które trzeba było ograć. Po tym spotkaniu przyszło nam się zmierzyć na wyjeździe z drużyną Hutnika. Nie był to łatwy mecz pod każdym względem. Zabrakło naszego kapitana, który wyjechał na zgrupowanie kadry. Nie mniej jednak po tak ciężkim spotkaniu, gdzie musieliśmy tak naprawdę rywalizować sami z sobą wyszliśmy zwycięsko z tej potyczki kolejny raz dzięki konsekwentnej grze do samego końca. Po tych dwóch spotkaniach przyszedł mały kryzys, choć tylko zremisowaliśmy z zespołem Varsovii, to ten mecz dał nam dużo do myślenia. Kolejne spotkanie wyjazdowe z zespołem Unii potwierdziło, że wyciągnęliśmy wnioski z ostatniego spotkania i pokazaliśmy jak składnie potrafimy grać w piłkę. Następnie, wydawałoby się, czekało nas łatwe spotkanie na swoim boisku z zespołem zajmującym przedostatnie miejsce w tabeli. Nic bardziej mylnego, a zespół Korony HID z Ostrołęki bez żadnych kompleksów podszedł do spotkania z nami. Z własnego doświadczenia wiem, że chłopcy z Ostrołęki, bo sam z niej pochodzę, rzadko kiedy poddają się przed meczem i w tym właśnie dniu to pokazali. Takiego horroru chyba nie przeżyłem nigdy w życiu, pomimo, że przeciwnik nie imponował umiejętnościami to wolą walki pokazał, że zasługuje na uznanie. Faktem było też, że my podeszliśmy trochę lekceważąco do tego meczu, a nasza gra pozostawiała wiele do życzenia. Mimo to przegrywając po pierwszej połowie i nawet, gdy udało nam się doprowadzić do remisu w drugiej części, to zespół gości potrafił nam odpowiedzieć. W końcowym rozrachunku udało nam się wygrać to spotkanie, ale tylko dzięki ogromnej wierze i chęci zwyciężania, która pomogła nam wyjść obronną ręką z tej potyczki! Po tym meczu powiedzieliśmy sobie jedno, dzięki takim spotkaniom wygrywa się ligę i chyba wiele się nie myliliśmy. Od tego dnia nasze mecze nawet po mimo braku naszego kapitana, który wyjechał na zgrupowanie reprezentacji Polski były przepełnione radością z gry i zwyciężania. Następne spotkanie z Huraganem Wołomin pewnie wygrane i mecz z Młodzikiem Radom choć trudny, to tak samo konsekwentnie wybiegany i zwycięski. Ważnym spotkaniem pod względem gry okazała się potyczka z Kryształem Glinojeck, gdzie gra w piłkę, która ostatnio szwankowała weszła na odpowiedni dla nas poziom. Mecz ten zainaugurował bardzo wymagający dla nas miesiąc pod względem gier ligowych, tym bardziej, że wcześniej mieliśmy rozegrać spotkanie z trzecim zespołem tabeli. Maj był dla nas miesiącem przełomowym i zarazem decydującym w walce o mistrzostwo. Musieliśmy zmierzyć się w dwóch meczach wyjazdowych w przeciągu pięciu dni z dwoma drużynami, które zajmowały kolejno trzecie i czwarte miejsce w tabeli. Te spotkania miały dać nam odpowiedź, co do naszych dalszych losów w walce o mistrzostwo. Zarówno mecz w Płocku z Wisłą jak i w Wyszkowie z Bugiem, dostarczył wielu emocji. Oba spotkania różniły się od siebie, jednak pod jednym względem były takie same. W każdym z nich byliśmy zespołem walczącym do samego końca, starającym się grać cały czas w piłkę, co przyniosło sukces w postaci dwóch bardzo ważnych zwycięstw! Trzy kolejki przed końcem zmagań ligowych mogliśmy zapewnić sobie zwycięstwo w naszej grupie, co stało się faktem po wysokim zwycięstwie nad Amatorem Maszewo. Ostatnie dwa mecze traktowaliśmy jak przygotowanie do meczu finałowego, jednak chcieliśmy pokazać, że pierwsze miejsce nie jest przypadkiem. Mecze zarówno ze ZWAR’em Międzylesie jak Olimpią były dla nas bardzo istotne, dlatego też zakończyły się naszymi wygranymi. W ostatnim spotkaniu finałowym z Legią Warszawa zabrakło nam tej samej wiary, co w poprzednich spotkaniach, jednak sukcesu, na który wszyscy zapracowali nikt nam nie odbierze! Piłka nożna jest tylko sportem, dlatego czasami trzeba przegrać, by móc wyciągnąć wnioski i zdobyć nowe doświadczenia!

W naszej lidze, a szczególnie w drugiej grupie, bezkonkurencyjna okazała się Legia Warszawa, my zaś w tyle pozostawiliśmy inny, bardzo silny zespół w Warszawie, Polonię. Nasza grupa wydawała się być bardziej wyrównana, dlatego też sądzę, że w przyszłej pierwszej lidze takie zespoły jak Wisła Płock, Bug Wyszków, Varosvia czy Unia Warszawa będą z powodzeniem rywalizować w I lidze Mazowieckiej. W grupie drugiej awans do I ligi wywalczyły zespoły drużyny KS Piaseczno, Legionu Radom, które zajęły miejsca na podium. Za nimi uplasowały się drużyny Gwardii, Pogoni Grodzisk, Broni Radom i KS Raszyn. Do rozgrywek drugiej Ligi Juniorów młodszych z pierwszych miejsc awansowały zespoły Drukarza Warszawa, Wilgi Garwolin oraz Znicza Pruszków.
Nam jedynie pozostaje żałować, że w przyszłym roku nie przystąpimy do rozgrywek juniorskich, w podobnym składzie, jednak możemy być dumni z tego jak wiele osiągnęliśmy! Wszystkim chłopcom pragnę życzyć w przyszłości, by wyciągnęli wnioski z naszego ostatniego finałowego meczu i uwierzyli w to, co robią! Jestem dumny, że mogłem współpracować z taką młodzieżą i pragnę podziękować Prezesowi naszego klubu Andrzejowi Trzeciakowskiemu, że umożliwił nam pracę w takich warunkach, a Dyrektorowi sportowemu i zarazem trenerowi tego zespołu Sebastianowi Gmurkowi za wsparcie i cenne rady. Trenerowi Arturowi Woźniakowi, że wprowadził mnie do tej drużyny i pokazał, jak ważne jest zrozumienie każdego zawodnika z osobna. A wam chłopaki za piękne chwile i niesamowity sezon, który na zawsze utkwi w naszej pamięci i mam nadzieję, że będzie przełomowy w waszych karierach piłkarskich! Z niektórymi będziemy widzieć się częściej, ale w moim sercu jest życzenie, byście nigdy nie zapomnieli słów naszego okrzyku: Kim jesteśmy? Drużyną! Jak gramy? Razem! O co gramy? O zwycięstwo!!! JO
 
Okiem trenera Michała Bigajskiego 25-06-2012
Kończący się miesiąc obfitował w ciekawe mecze o wysoką stawkę naszych drużyn. Oglądałem ostatni mecz rocznika 1998 gdzie nasi grali spotkanie o miejsce na podium z Sarmatą. Byłem także na pierwszym meczu barażowym rocznika 2000 oraz oczywiście na finale rocznika 1996. W każdym z tych spotkań nasi bramkarze odgrywali ważne role. Nie zawsze wynik był dla nas pozytywny ale najważniejsza jest postawa, która doprowadziła do tego miejsca w którym jesteśmy. Pokazuje to, że obrany wcześniej kierunek szkolenia przynosi efekty. Na zajęciach z bramkarzami w ostatnim czasie staraliśmy się utrwalać podstawowe elementy tego fachu. Pod lupę wziąłem interwencje dolne i półgórne naszych „łapaczy” na linii bramkowej. Nie mogłem oczywiście pominąć na koniec każdego treningu elementów wprowadzenia piłki. Każdy kto uczęszczał na zajęcia bramkarskie wie czego wymagam przy takich interwencjach. Za każdym razem podkreślałem jak ważne jest ułożenie całego ciała względem piłki aby wykonać skuteczną interwencje. Wiem, że bramkarze, którzy byli na treningach wiedzą co jest sednem takiej obrony. Należy pamiętać, że nie wystarczy tylko sama wiedza żeby wykonać prawidłową reakcję ale trzeba to solidnie trenować i powtarzać na kolejnych zajęciach. Utrwalaniem zdobytych umiejętności oraz bardziej zaawansowanymi treningami zajmiemy się już na następnych treningach. Z okazji zbliżającej się przerwy wakacyjnej chciałbym ŻYCZYĆ WSZYSTKIM UDANEGO WYPOCZYNKU! MB
 
Okiem trenera Jarka Otłowskiego 22-06-2012
Czerwiec był dla nas miesiącem rozstrzygnięć i podsumowań. W tym miesiącu zostały nam dwa spotkania ligowe, które tak naprawdę były dla nas elementem przygotowań do finału. Tymi meczami również, mieliśmy za zadanie przypieczętować zwycięstwo w naszej grupie. Co nam się niewątpliwie udało. Pomimo kilku kłopotów kadrowych spowodowanych kontuzjami. Wbrew pozorom nie był to łatwy okres. Po meczu z Amatorem stało się jasne, że zmierzymy się w finale z zespołem Legii. Doskonale zdawaliśmy sobie sprawę, że sezon nam się przedłuża, a gdy okazało się, że finał zostanie rozegrany tydzień później, musieliśmy zmienić formę przygotowań. Nie był to łatwy rok, tym bardziej, że chłopcy wykonali ciężką pracę na dwóch obozach, a sama runda rewanżowa obfitowała w wiele emocji. Zmęczenie psychiczne i fizyczne narastało, a dodatkowo potęgowały je, w wielu przypadkach kadrowych, kontuzje zawodników. Pod koniec sezonu nie było mowy o rotacji w składzie, do tego dochodziły kary za kartki, co tym bardziej przysparzało bólu głowy. Mimo tych przeciwności losu udało nam się w tej rundzie zremisować tylko jedno spotkanie, a resztę wygrać. Mecz finałowy, niektórzy mogliby sądzić, miał zweryfikować nasze dokonania w tym sezonie. Jednak sam mecz, a przede wszystkim jego ranga nie do końca były widoczne na boisku, a chyba głównie po za nim. My chyba przestraszyliśmy się za szybko przeciwnika i zbyt bojaźliwie podeszliśmy do tego spotkania, co szybko się na nas zemściło. Gdy nasze organizmy opanowują nerwy, to jednocześnie spada poziom koncentracji, a przede wszystkim zasób siły fizycznej. W tym meczu nie byliśmy tym zespołem, który ogrywa Polonię, który z ogromną konsekwencją stara się grać w piłkę, nawet gdy nie ma ku temu sprzyjającej sytuacji. Nawet jeżeli przeciwnik jest teoretycznie silniejszy i ma lepsze umiejętności to nie powinno to na nas wpływać, bo do tej pory byliśmy pewni swego na boisku. W tym dniu zabrakło nam tej pewności siebie, świadomości, że nie przypadkiem doszliśmy tak daleko! Niektórzy byli nieobecni duchem, a niektórym zabrakło po prostu sił, by udźwignąć emocje związane z tym spotkaniem. Jedni powiedzą, że szkoda, że tak się stało, ale ja odpowiem, że to przecież tylko sport. Raz się wygrywa, a raz przegrywa, tym razem wygrał lepszy, a my wygraliśmy doświadczenie! Każdy poznał teraz smak porażki w tak ważnym spotkaniu i zmierzył się z presją i emocjami mu towarzyszącymi. Teraz może przegraliśmy, ale wierzę, że ten dzień, który powinni wszyscy zapamiętać do końca życia zaprocentuje! A gdy każdy z was stanie w przyszłości na boisku walcząc o tak samo ważne cele, to przypomni sobie te chwile i będzie wiedział, co zrobić by być zwycięzcą! JO
 
Obserwacja bramkarzy - Bartek i Dominik 21-06-2012
Wszyscy czekaliśmy z niecierpliwością na mecz finałowy przy Łazienkowskiej. Od początku tych zawodów w bramce obserwowaliśmy Bartka Konckiego. To on musiał już na samym początku wyjąc piłkę z siatki. Po dośrodkowaniu Bartek właściwie się zachował i przeciął dośrodkowanie. Jednak lądując na ziemi zderzył się z zawodnikiem przeciwnika. W efekcie tego wytrącono mu piłkę z rąk i straciliśmy pierwsza bramkę. Na nic się zdały protesty jak to zwykle bywa sędziowie się nie mylą i piłka wylądowała na środku boiska. Interpretacja tej sytuacji może być różna lecz zawsze będę bronił bramkarzy w takich interwencjach bo cała akcja działa się w obrębie piątego metra. Była to pierwsza sytuacja pod naszą bramką i od razu mamy stratę. Na pewno miało to wpływ na dalszy przebieg spotkania ale czasu się nie cofnie. Można było tylko nie dopuszczać więcej do takich sytuacji. Rzeczywiście w późniejszych interwencjach na przedpolu Bartek okazał się bezbłędny. Przeciwnik tego dnia był lepiej dysponowany i nasi bramkarze mieli sporo pracy. Wszyscy znamy wynik i nawet nie będę się rozpisywał na temat pozostałych bramek. Wiem jedno, że przy większej konsekwencji w obronie można było zapobiec utracie przynajmniej jednej bramki. Bartek podczas swojego występu wykonał 9 chwytów, 28 razy wprowadzał piłkę od własnej bramki, obronił 3 strzały oraz złapał 1 sytuację sam na sam. W drugiej części spotkania do naszej bramki wszedł Dominik Przybylski. Mimo, że nie grał całej połowy także miał kilka ciekawych interwencji. Co najważniejsze udało mu się zachować czyste konto i uchronić drużynę od utraty kolejnych bramek. Dominik wykonał 2 chwyty, 9 razy wprowadzał piłkę od własnej bramki i obronił 2 strzały. Można gdybać co by było gdyby nie pierwsza bramka ale to nic nie zmieni a na pewno decyzji sędziego. Drużyna moim zdaniem odniosła duży sukces grając w tym meczu. Z postawy bramkarzy w meczu finałowym jestem zadowolony. Obaj pokazali, że posiadają podstawy aby w przyszłości zostać dobrymi bramkarzami. MB
 
FINAŁ 21-06-2012
Wynik wczorajszego finałowego spotkania na Łazienkowskiej jest poniżej naszych oczekiwań. Nie możemy mieć jednak sobie nic do zarzucenia, stracona bramka po faulu na bramkarzu w 3 minucie ustawiła cały mecz. Niezależnie od tego musimy przyznać, że przeciwnik przewyższał nas w wielu aspektach. Naszpikowana pościąganymi z całego kraju kadrowiczami drużyna Legii była lepsza. Brak naszego lidera Arka Madeńskiego, który kiedy pisze te słowa ma właśnie operację kolana jeszcze spowodował bardzo znaczne osłabienie drużyny. Patrząc jednak na koszty włożone w stworzenie i utrzymanie drużyny to uważam, że Legia grała przeciętnie. Ja osobiście wymagał bym dużo, dużo więcej. My wstydu nie przynieśliśmy, przeciwnik nas nie ośmieszył i z godnością opuszczaliśmy obiekt rywali. Odnieśliśmy wielki sukces jako klub, jako zespół i jako pojedynczy zawodnicy. Już niedługo kilku chłopców zobaczymy na seniorskich boiskach i to jest kolejny nasz sukces. Ja gratuluję całemu sztabowi szkoleniowemu i zawodnikom i mam nadzieję, że kilka nazwisk z naszego składu będzie w krajowej piłce przewijać się coraz częściej. AT
 
Finał o Mistrzostwo Mazowsza 20-06-2012
Finał rozgrywek Mazowieckiej Ligi Juniorów Młodszych, na, który tak czekaliśmy odbył się na boisku zwycięzcy drugiej grupy. Tym samym zawitaliśmy na boisku przy ulicy Łazienkowskiej, by zmierzyć się z Legią Warszawa. Doskonale zdawaliśmy sobie sprawę, jaką siłą ofensywną dysponują nasi rywale i jak wielki potencjał indywidulany mają poszczególni zawodnicy bądź, co bądź w dużej ilości reprezentanci kraju. Dla nas najistotniejsze było, aby od samego początku spotkania, nie pozwolić gospodarzom rozwinąć skrzydeł i nie stracić bramki. To jednak nam się nie udało, bo już w trzeciej minucie po trzech prostych błędach tracimy bramkę. Nie ważne czy był faul na naszym bramkarzu czy nie, najistotniejsze było to, że nie utrzymaliśmy nerwów na wodzy i sami sprokurowaliśmy tą bramkę poprzez wcześniejsze nasze faule. Po utracie gola staraliśmy się odgryzać szybkimi atakami, lecz mając dwie sytuacje nie potrafiliśmy ich efektywnie wykorzystać. Legioniści uzyskali zdecydowaną przewagę w środku pola, gdzie my ze zbyt dużym respektem potraktowaliśmy naszych rywali i wykazywaliśmy się małą determinacją. To zdecydowanie ułatwiło zawodnikom Legii, rozgrywanie piłki, szczególnie, gdy największe zagrożenie stwarzali po zagraniu w boczne sektory boiska. Na nasze nieszczęście w tym spotkaniu nasza lewa strona nie funkcjonowała zbyt dobrze i po szybkiej indywidualnej akcji przeciwników tracimy drugiego gola. W drugiej części spotkania nie mieliśmy już nic do stracenia i próbowaliśmy bardziej zdecydowanie zaatakować. Przy stanie dwa zero strzelamy w poprzeczkę, co daje nam dodatkowy impuls do ataku. Jednak po jednym z naszych ataków za lekko zagrana piłka przez naszego napastnika powoduje wyjście szybkim atakiem gospodarzy, który kończy się utratą bramki. Ten gol kompletnie podcina nam skrzydła, nie potrafimy już po tym stworzyć żadnej bramkowej sytuacji, a rozpędzeni rywale wbijają nam kolejną bramkę, po akcji prawą stroną. My odpowiedzieliśmy dwoma strzałami z za linii szesnastki, które jednak nie trafiły w światło bramki. Mecz zakończył się zasłużonym zwycięstwem gospodarzy, a nam pozostało być dumnym, że dostaliśmy się do finału i przegraliśmy z zespołem, który gra naprawdę dobrą piłkę. Taki jest sport i piłka nożna, czasami się wygrywa, a czasami przegrywa, my powinniśmy być dumni z tego, co osiągnęliśmy! To nie był nasz dzień, zabrakło nam może trochę wiary, i siły mentalnej, trochę gospodarzom pomógł sędzia, jednak wszystko to cenne doświadczenia, które każdy z zawodników powinien zapamiętać do końca życia! JO

Legia Warszawa – K.S. Delta Warszawa 4:0 (2:0)

Skład: Koncki B.(’60 Przybylski D.) – Grzędzielski K., Gorczyca M., Kubacki M. – Witak D.(’50 Jadacki K.), Majewski D. – Hrynkiewicz F., Kurbiel P., Skwarek D. –
Jastrząb A.(’60 Perka R.), Bieniak T.(’55 Trzewik T.)
 
Basen - 23/24-06-2012 18-06-2012
Sobota – 23.06

godz. 9.002000, 2001
godz. 10.001999

Niedziela – 24.06

godz. 9.00 2002, 2003
godz. 10.001996, 1998

BASEN – OSiR Włochy – ul. Gładka 18. Podana godzina jest godziną wejścia do wody. Zbiórka zawodników w zależności od godziny wejścia (godz. 8.45 / 9.45). SPRZĘT KONIECZNY (bez wyjątków) – CZEPEK, KĄPIELÓWKI (żadne majtki, spodenki itp.), RĘCZNIK, KLAPKI, PŁYN DO KĄPIELI.

Razem z zawodnikami do pływania zapraszamy rodziców.
 
Obserwacja bramkarzy - Bartek i Dominik 17-06-2012

Rozegrany wczoraj mecz sparingowy z Agrykolą był sprawdzianem formy przed środowym finałem. Wynik znamy ale krótko mogę napisać - mogło być różnie a to dlatego, że obie drużyny miały swoje szanse. Tylko dzięki słabej skuteczności oglądaliśmy cztery bramki. Oczywiście ja głównie przyglądałem się naszym bramkarzom.

W pierwszej połowie w bramce Dominik Przybylski. Miał sporo interwencji na przedpolu (niskim i wysokim), przy których zachował się poprawnie. Puścił pierwszą bramkę gdzie w sytuacji sam na sam przeciwnik zachował się skutecznie i po mimo dynamicznego wyjścia naszego bramkarza zdobył gola. Rozmawiałem z nim już na temat tej sytuacji i sam stwierdził, że mógł go jeszcze wyczekać. Oczywiście jest to sytuacja sam na sam także każde inne zachowanie mogłoby spowodować odpowiednią reakcję ze strony atakującego ale zawsze należy szukać skuteczniejszych rozwiązań. W pierwszej połowie Dominik wykonał 7 chwytów piłki, 14 razy wprowadzał piłkę od własnej bramki oraz obronił 1 strzał w swój dolny, prawy róg.

W drugiej połowie oglądałem Bartka Konckiego. Miał trochę mniej pracy jak pokarze statystyka ale też musiał wyjąć raz piłkę ze swojej bramki. Podobna sytuacja co w pierwszej połowie czyli sytuacja sam na sam Bartek próbował wyczekać na nogach napastnika gości ale ten wykazał się sprytem i pokonał naszego bramkarza. Pamiętam też gdzie w sytuacji sam na sam Bartek prawidłowo wyszedł z bramki, tym samym skrócił kąt i zawodnik przeciwnika oddał strzał obok prawego słupka. W drugiej połowie Bartek wykonał 3 chwyty, 7 razy wprowadzał piłkę od własnej bramki oraz obronił 1 strzał w samej końcówce z wolnego.

Postawę naszych bramkarzy w tym sparingu oceniam pozytywnie. Przed nimi ostatni mecz w tym sezonie i zapewne nie zabraknie w nim emocji i sytuacji podbramkowych dlatego koncentracja w takim spotkaniu musi być na najwyższym poziomie. MB

 
Sparing z Agrykolą Warszawa 16-06-2012
Po zakończeniu zmagań ligowych czekała nas dłuższa przerwa przed meczem finałowym. Dlatego też ważne było by zachować rytm meczowy, który mogliśmy podtrzymać tylko rozgrywając spotkanie sparingowe. Dla nas był to również potrzebne z punktu widzenia taktycznego, abyśmy mogli spokojnie przećwiczyć kilka wariantów, nieobarczeni żadną presją. Mecz dzisiejszy rozgrywany w dużym upale miał kilka odsłon. Od początku zarysowała się nasza przewaga, częściej utrzymywaliśmy się przy piłce. Widać było, że niektórzy zawodnicy mieli lekkie problemy z cierpliwością i czasami zapominali o swoich zadaniach. Jednak w pierwszej połowie stworzyliśmy sobie kilka bardzo dogodnych, sytuacji, z których wykorzystaliśmy dwie. Bramki, które padły dla nas były zdobywane po szybkich akcjach rozegranych w dobrym tempie. Ten fakt bardzo cieszy, gdyż ostatnio na ten aspekt gry poświęciliśmy dużo czasu na zajęciach. Niestety nadal szwankowała u nas skuteczność i to w najprostszych momentach, gdzie wystarczyło zapytać bramkarza, w który róg jego bramki umieścić piłkę. Sam sposób przeprowadzenie szybkiej kontry czy ataku przeważnie był bez zarzutu, jednak sposób wykończenia akcji pozostawiał wiele do życzenia. Podobna rzecz miała miejsce w drugiej połowie gdzie mieliśmy jeszcze więcej sytuacji tego typu, które nie została wykorzystane. To się później zemściło, a dodatkowo to tego stanu rzeczy doszły zmęczenie i większa nonszalancja wynikająca z faktu, że był to tylko mecz kontrolny. Nie mniej jednak było to bardzo potrzebne i pouczające doświadczenie przed środowym spotkaniem. Udało nam się doprowadzić przy większości sytuacji ofensywnych zespołu przeciwnika do takiej formy ataku, który sobie zakładaliśmy. Teraz możemy wyciągnąć wnioski i wiem, na co zwrócić uwagę w kontekście tego najważniejszego spotkania. Wiemy gdzie i w którym momencie mamy coś zmienić i co nie funkcjonowało tak jak powinno. Wiemy też dobrze, że za te parę dni będziemy musieli włożyć w nasze ostatnie spotkanie nie sto, ale sto dziesięć procent!!! JO

K.S. Delta Warszawa – Agrykola Warszawa 2:2 (2:1)

Skład: Przybylski D. – Kubacki M., Gorczyca M., Hrynkiewicz F. – Witak D., Jadacki K. – Skwarek D., Kurbiel P., Perka R. – Bieniak T., Jastrząb A.

Wchodzący: Koncki B., Majewski D., Trzewik T.

Bramki: ’21 Kurbiel P. – Bieniak T., ’35 Jastrząb A. – Kurbiel P.

[1]  [2]  [3]  [4]  [5]  [6]  [7]  [8]  [9]  [10]  [11]  [12]  [13]  [14]  [15]  [16]  
[17]  [18]  [19]   >>>
Copyright © 2013 K.S. DELTA WARSZAWA